Lepszej inauguracji na własnym stadionie gracze pierwszego zespołu Wdy nie mogli sobie wymarzyć. Po emocjonującym meczu podopieczni Szymona Kmiecika pokonali Lipno Stęszew.
Mecz ten zaczął się dla Wdy wręcz idealnie. Dawid Retlewski już w 3. minucie został sfaulowany w polu karnym a sędzia podyktował rzut karny. Powracający po latach do składu Wdy Retlewski pewnie zamienił jedenastkę na gola i otworzył wynik spotkania.
Goście próbowali odpowiedzieć. Szukali szczęścia posyłając dalekie dośrodkowania. Jedno z nich, a konkretnie to w 36. minucie spadło idealnie na głowę niepilnowanego Jakuba Rasiaka, ale syn byłego reprezentanta Polski uderzył w środek bramki. Łukasz Zapała bez trudu zdołał wybronić ten strzał.
Po zmianie stron Wda znów ruszyła z atakami. Próbę dobrego podania Pawła Woźnego zdołali zablokować obrońcy Lipna, strzał Kajetana Wojciechowskiego wybronił golkiper, a Ignacy Dawid z kilkunastu metrów chybił dosłownie o kilka centymetrów.
W 64. minucie zapachniało golem dla Lipna. Piłka po strzale Dawida Kaczmarka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Łukasza Zapałę.
Na 6. Minut przed końcem regulaminowego czasu gry Kajetan wojciechowski pognał prawą stroną boiska i obsłużył idealnym podaniem wprowadzonego 22 minuty wcześniej Kaue Souzę. Brazylijczykowi wystarczyło tylko z najbliższej odległości dopełnić formalności. To pierwszy gol Souzy w barwach Wdy. W dodatku w debiucie!
Kiedy wydawało się, że Wda ma to spotkanie pod kontrolą, dość nieoczekiwanie z daleka uderzył Hubert Kaptur, zmuszając do kapitulacji Łukasza Zapałę.
Wda jednak wytrwała bez straty gola do końca i zanotowała pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Wda Świecie – Lipno Stęszew 2:1 (1:0)
Bramki: Retlewski (k.) ‘4, Souza 84’(WŚ) – Kaptur 85’ (LS).
Wda: Zapała – Wojciechowski, Droż, Słaby, Nawrocki (76. Ratkowski) – Woźny (62. Souza), Wenerski (88. Bogusiewicz), Dawid (76. Lemka), Kozłowski (88. Cieślik), Iwanicki – Retlewski.
