Szanowni Kibice.
Sporo kontrowersji wywołała ostatnia decyzja o zakończeniu współpracy Klubu Sportowego Wda Świecie z Krzysztofem Urtnowskim i Mikołajem Linowskim, którzy pełnili w klubie odpowiednio funkcję trenera oraz drugiego trenera pierwszej drużyny.
Była to z pewnością jedna z trudniejszych decyzji, jakie w ostatnim czasie musiał podjąć zarząd. Z ogromną satysfakcją obserwowaliśmy rozwój, jaki czynił Krzysztof Urtnowski w naszym klubie. Do Wdy trafił jako młody, zdolny asystent trenera trampkarzy Juventusu Bydgoszcz. Pracował z determinacją i pasja u boku trenera Michała Żurowskiego czym zyskał zaufanie zarządu, który powierzył mu prowadzenie pierwszego zespołu. Była to wówczas bardzo odważna decyzja, ale w mojej osobistej ocenie korzystna dla naszego klubu.
Obejmując tę funkcję trener Krzysztof Urtnowski otrzymał jasno sprecyzowane cele, które były na bieżąco analizowane. Stopień ich realizacji był przedmiotem naszych spotkań przed każdym sezonem i w przerwach między rundami.
Na początek trener otrzymał cel, jakim był awans do 3 Ligi, który miał być przy okazji lekcją na przyszłość dla naszych zdolnych zawodników. Udało się przygotować ciekawy skład z odpowiednią wartością sportową, którego trener Urtnowski poprowadził z wyjątkowym wynikiem 97 punktów do 3 Ligi.
Ale Krzysztof Urtnowski został zobowiązany nie tylko do uzyskania jak najlepszego wyniku z pierwszym zespołem. Zarząd oczekiwał także rozwoju indywidualnego zawodników oraz współpracy z akademią i zespołem rezerw. Bo Wda Świecie to nie tylko pierwszy zespół. Ideą naszego klubu jest współpraca na linii pierwsza drużyna – zespół rezerw – akademia. Zadaniem trenera była odpowiednia koordynacja i wieńczenie długotrwałego procesu szkolenia poprzez wprowadzanie do pierwszego zespołu młodych graczy z naszej akademii. Miało to podążać w parze z wynikiem sportowym pierwszego zespołu. Niestety, w ocenie zarządu tak nie było.
Nie możemy pozwolić na to, by pierwsza drużyna stała się hermetycznym dla naszej klubowej młodzieży zespołem. A wiele wskazywało na to, że za kilka lat w pierwszym składzie Wdy moglibyśmy nie zobaczyć zbyt wielu wychowanków.
W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, że klub rozliczał trenera wyłącznie przez pryzmat wyniku osiągniętego w Pro Junior System, licząc przy tym głównie na gratyfikacje. Ale nie do końca tak jest. Owszem, pieniądze w sporcie są ważne. Należy jednak przy tym zaznaczyć, że środki wpływające za system PJS należy wydatkować tylko i wyłącznie na szkolenie młodzieży. Taki jest warunek. I to też klub czyni. Fundusze zostały wydatkowane na wykwalifikowaną kadrę trenerską, wyjazdy, sprzęt, odzież czy stypendia dla młodzieży. Z pieniędzy, które otrzymaliśmy za zwycięstwo w PJS skorzystali przede wszystkim członkowie naszej akademii.
Robimy wszystko, by dzieci i młodzież trenująca piłkę nożną we Wdzie miała jak najbardziej komfortowe warunki do uprawiania ukochanego sportu. Każdego dnia na obiektach przy ul. Sienkiewicza 18 dziesiątki osób funkcyjnych i setki młodych zawodników pracuje w pocie czoła, by w przyszłości zagrać w pierwszym zespole Wdy. To ostatni, jednak kluczowy szczebel w procesie szkolenia dla wielu młodych zawodników z naszej akademii, dla wielu spełnienie marzeń.
Bo pierwszy zespół Wdy, jak już wszyscy mogli się przekonać potrafi być trampoliną dla zawodników z akademii. Przykładów mamy sporo. Obecnie jednym z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia w Polsce jest Oskar Kubiak. Wraz z nim w kadrze U-20 zagrał niedawno Bartosz Dembek. Do niedawna bramki dla pierwszej reprezentacji Polski strzelał Jakub Piotrowski. W kadrze meczowej Lecha Poznań bywał jeszcze niedawno Karol Drażdżewski. W barwach choćby Olimpii Grudziądz nieźle radzi sobie Dominik Frelek, a solidnym ogniwem Sokoła Kleczew w Betclic 2. Lidze jest natomiast Bartłomiej Wandachowicz. Ci wszyscy zawodnicy grali niegdyś we Wdzie Świecie. Ale chcemy, aby był to dopiero początek długiej listy, z której możecie być dumni jako kibice świeckiej Wdy. Ściskamy kciuki za każdego piłkarza z naszej akademii. Aby mu się udało. Bo przecież wszystko co robimy, robimy dla nich i dla Was, drodzy kibice.
Ciekawą karierę trenerską zrobili także byli trenerzy Wdy Świecie. Mamy nadzieję, że równie bogata przyszłość jak choćby Piotra Tworka, Łukasza Jankowskiego, Michała Żurowskiego czy Karola Maliszewskiego czeka teraz trenerskie trio Krzysztof Urtnowski – Mikołaj Linowski – Michał Arendt. Posiadają oni odpowiedni warsztat na projekt większy niż Wda Świecie. Bardzo cieszymy się, że w naszym klubie rozwijali swój talent i życzymy im wszystkiego co najlepsze.
Pierwszy zespół jest wizytówką każdego klubu. I jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani z tego jak Wda radzi sobie obecnie w Betclic 3. Lidze. Zdajemy sobie sprawę z tego jak wielką jest to zasługą Krzysztofa Urtnowskiego oraz jego sztabu, który wypracował odpowiednią jakość z pierwszym zespołem. Chcieliśmy, by z tej jakości jak najwięcej zaczerpnąć mogli zawodnicy z naszej akademii. Uważamy, że u boku takich zawodników jak Łukasz Wenerski, Łukasz Zapała, Tomasz Wypij, Michał Kalitta czy Paweł Słaby młodzi zawodnicy mogliby się wiele nauczyć, by w odpowiednim czasie stanowić o sile zespołu.
Niestety, w ostatnim czasie do pierwszej drużyny trafiało coraz mniej wychowanków Wdy.
A to wbrew strategii klubu.
Z wyrazami szacunku
Krzysztof Kosecki
Prezes Klubu Sportowego Wda Świecie
