Stadion w Pruszczu odczarowany

Start Pruszcz – Wda Świecie 1-2 (0-2).

 

Bramki: 0-1 Ratkowski (3. – głową), 0-2 Ratkowski (16. – głową), 1-2 Krukowski (80).

Sędziował: Łukasz Bania (Toruń).

Żółte kartki: Konopczyński (Start) – Ratkowski, Widz, Wenerski (Wda).

Wda: Piotrowski – Góra, Słaby, Widz, Kułakowski – Wietrzykowski (84. Linkowski), Maliszewski, Czerwiński (85. Piątkowski), Wenerski, Ratkowski (90. Dobrowolski) – Ernest (63. Waszczuk).

 

Mecz w Pruszczu świetnie rozpoczęli nasi zawodnicy. Już w 3. mincuie po dobrym rozegraniu rzutu rożnego bramkarza rywali pokonał Jakub Ratkowski. Wda przez pierwsze pół godziny meczu była zespołem wyraźnie lepszym i stwarzała kolejne okazje do zdobycia bramki. Jedną z nich w 16. minucie na gola zamienił ponownie Ratkowski. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska popularny Ratki wbiegł między bramkarza i obrońcę Startu i umieścił piłkę w siatce. Był to jego ósmy gol w ostatnich sześciu meczach. Start przed przerwą mógł zdobyć gola kontaktowego ale uderzenie głową Macieja Górzyńskiego tuż przed linią bramkową wybił Wojciech Ernest. Po zmianie stron gospodarze mocniej zaatakowali ale dopiero na 10 minut przed końcem meczu Piotrowskiego pokonał Krukowski. Ten sam zawodnik mógł jeszcze doprowadzić do remisu w końcówce. Z rzutu wolnego ładnie uderzył Napierała a sparowana przez świeckiego golkipera piłka spadła pod nogi Krukowskiego, który nieznacznie uderzył obok bramki. Wda zatem wygrała w Pruszczu łamiąc klątwę stadionu rywala i może czuć się niemal pewna utrzymania w lidze.