,,Zawsze i wszędzie będę walczył o pierwsze miejsce”

 

O planach na nowy sezon w IV lidze oraz sytuacji w świecie sportu rozmawiamy z trenerem pierwszego zespołu Dariuszem Jackiewiczem.

 

W przyszłym sezonie nasz zespół będzie występował w IV lidze, to chyba Twój pierwszy awans jako zawodnik i trener wywalczony w takich okolicznościach?

– Tak, ale wolałbym aby wszystko potoczyło się normalnie, czyli mecze na zielonym boisku, sportowa rywalizacja, emocje a nie awans przy zielonym stoliku. Okoliczności są trudne dla całego świata i życzyłbym sobie aby nikt nie chorował i cały sport wrócił do normalności.

 

Na ten moment nie wiemy kiedy rozpocznie się nowy sezon, czy masz już w głowie plan okresu przygotowawczego?

– Na pewno jest to trudna sytuacja. Wraz z trenerem przygotowania fizycznego założyliśmy, że przygotowania będą trwały około 6-8 tygodni, w zależności od tego kiedy dokładnie rozpoczniemy rozgrywki.

 

Jesteś przy tym zespole już ponad rok, jak oceniłbyś postawę naszych młodzieżowców oraz juniorów, których sukcesywnie wprowadzasz do zespołu?

– Jestem zadowolony z postawy naszych młodych zawodników, ponieważ z każdym treningiem dostrzegam u nich progres, aczkolwiek IV liga będzie już trudnym sprawdzianem dla tych chłopaków.

 

Czy możemy się spodziewać wzmocnień i nowych twarzy w drużynie na przyszły sezon?

– Sukces, czyli awans do rozgrywek na wyższy szczebel ma to do tego, że wiąże się z koniecznością dwóch, trzech wzmocnień jak również pewnych roszad kadrowych.

 

O co walczyć będzie zespół Wdy Świecie w nadchodzącym sezonie w IV lidze?

– Jest to trudne pytanie. Swego czasu trener Michał Probierz otrzymując to samo pytanie odpowiedział: ,,walczymy o pierwsze miejsce”. Przegrał trzy mecze i wszyscy mówili, że z takim składem zbyt optymistycznie podszedł do sprawy. Ja rozumiem trenera Probierza i też odpowiem w ten sposób, że jako sportowiec zawsze i wszędzie będę walczył o pierwsze miejsce. Boisko w późniejszym czasie zweryfikuje mój sposób prowadzenia drużyny i wszystkie nasze umiejętności.

 

Czy oprócz nowych zawodników w drużynie chciałbyś dokonać jakichś zmian w sztabie szkoleniowym zespołu?

– Nie chciałbym dokonywać żadnych zmian. Myślę, że we trójkę z Danielem Kuhfeldtem i Mateuszem Rezmerem spokojnie na tym poziomie rozgrywek sobie poradzimy.

 

W kilku spotkaniach mistrzowskich i sparingowych pomagałeś drużynie jako grający trener, czy dla tak doświadczonego ,,boiskowego wyjadacza” jak Ty to ciężka rola?

– Czy pomogłem? Myślę, że nie. Po prostu sytuacja kadrowa (kontuzje, kartki, choroby) spowodowały to, że parę minut mogłem pograć w piłkę. Z punktu widzenia ławki trenerskiej perspektywa spojrzenia jest inna niż z samego boiska.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

(PNA)(MPA)