Radzynianka pokonana po kontrowersyjnym spotkaniu

Czwarte zwycięstwo z rzędu odnieśli gracze pierwszego zespołu Wdy Świecie. Tym razem podopieczni Dariusza Jackiewicza po dość kontrowersyjnym meczu pokonali na wyjeździe Radzyniankę Radzyń Chełmiński. Obie ekipy mecz ten kończyły w dziesiątkę.

 

 

Gracze Wdy na prowadzenie wyjść mogli już w 15 minucie. Wówczas po rzucie rożnym Pawłowi Słabemu pozostało z kilku metrów przysłowiowe „dołożenie nogi”. Nasz stoper uderzył jednak tak niefortunnie, że piłka poszybowała wysoko nad bramką Radzynianki. Dziesięć minut później niemal bliźniaczą sytuację mieli gospodarze. W polu karnym jeden z naszych defensorów ewidentnie zagrał piłkę ręką. Sędzia jednak nie podyktował jedenastki co wywołało wrzawę ze strony graczy gospodarzy, na co z kolei arbiter odpowiadał pokazując żółte kartki. W 32 minucie jeden z graczy Radzynianki „zarobił” drugi żółty kartonik i osłabił swój zespół.

 

Od tego momentu Wda zaczęła naciskać coraz bardziej. Radzynianka nie mogła wyjść z własnej połowy. Mimo to ze pierwszego gola w tym meczu w 39 minucie cieszyli się… gospodarze po sprawnie rozegranym kontrataku. Na dodatek 120 sekund później gracze z Radzynia Chełmińskiego ataki Wdy skontrowali po raz drugi, ale do zdobycia gola zabrakło precyzji przy strzale.

 

W 43 minucie po dośrodkowaniu piłki w pole karne gospodarze wybili piłkę na 18 metr, gdzie niczym lis czaił się w swoim stylu Łukasz Wenerski i precyzyjnym strzałem doprowadził od wyrównania.

 

Po zmianie stron goście naciskali jeszcze bardziej, ale dość nieoczekiwanie, za – zdaniem sędziego – symulowanie faulu druga żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Bartosz Czerwiński. Mimo to Wda dalej przeważała. W 62 minucie prostopadłe podanie w polu karnym otrzymał Wojciech Ernest. Snajper Wdy umiejętnie się zastawił, obrócił, wypracował doskonałą pozycję, ale w nieprzepisowy sposób został zatrzymany przez jednego z defensorów gospodarzy. Sędzia podyktował rzut karny, którego na bramkę strzałem od słupka zamienił sam poszkodowany.

 

Dwie minuty później serca mocniej zabiły w świeckim obozie. Zawodnik Radzynianki uderzył bowiem z rzutu rożnego nad murem i obił poprzeczkę bramki strzeżonej przez Daniela Semraua. Gdyby strzał ten był bardziej precyzyjny, nasz golkiper nie miałby wiele szans na obronę tego uderzenia.

 

Wynik spotkania ustalił w 71 minucie Jakub Ratkowski, którego znakomicie wypatrzył doskonałym podaniem Wojciech Ernest, zgrywając piłkę dośrodkowywaną z rzutu rożnego. Przewaga Wdy mogła być jeszcze wyższa, ale w 84 minucie Patrykowi Jarantowiczowi zabrało precyzji w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Tuż przed końcem meczu także wychodzącego sam na sam z golkiperem, zdaniem sędziów złapać w pułapkę offsaidową udało się defensorom Radynianki.

 

 

 

Radzynianka Radzyń Chełmiński – Wda Świecie 1:3 (1:1)

 

Bramki dla Wdy: Wenerski (43), Ernest (63-karny), Ratkowski (71).

 

Wda: Semrau – Gackowski, Słaby, Kocieniewski, Ratkowski (87. Dobrowolski), Piątkowski (56. Jarantowicz), Kozicki, Wenerski, Czerwiński, Maliszewski (65. Topór) – Ernest (91. Ziółkowski).