Porażka w Pruszczu

Drugiej porażki w tym sezonie doznali gracze Wdy Świecie. Podopieczni Dariusza Jackiewicza musieli uznać wyższość rywali z Pruszcza.

 

 

Wda od początku nastawiła się w tym meczu na grę z kontrataku. Pozwoliło to na stworzenie kilku groźnych sytuacji, których nie wykorzystał Patryk Jarantowicz. Gospodarze w 22 minucie odpowiedzieli groźną akcją, ale w sytuacji sam na sam z Krukowskim górą był Semrau. Nieco ponad 10 minut później gospodarze wyrzucali piłkę z autu, po czym padło dośrodkowanie w pole karne Wdy. Niepilnowany zawodnik startu głową skierował piłkę w kierunku bramki gości. Daniel Semrau miał co prawda futbolówkę na rękawicy, ale sparował ją jedynie na słupek, po czym wpadła ona do bramki Wdy.

 

W drugiej połowie Wda wzięła się do pracy, zagrażając kilkukrotnie bramce Startu. W 61 minucie w polu karnym gospodarzy faulowany był Karol Maliszewski, a chwilę później rzut karny na bramkę zamienił Wojciech Ernest. Ostateczne słowo należało jednak do graczy z Pruszcza. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry, jeden z graczy Startu po błędzie naszych defensorów posłał znakomite prostopadłe podanie, które otworzyło drogę do zwycięskiego gola. Chwilę wcześniej doskonałej sytuacji sam na sam z bramkarzem Startu nie wykorzystał Dawid Warchoł.

 

Start Pruszcz – Wda Świecie 2:1 (1:0)

 

Bramka dla Wdy: Ernest (62 – karny)

 

Wda: Semrau – Wietrzykowski (26. Kocieniewski), Żurek, Słaby, Gackowski – Ratkowski, Czerwiński, Wenerski, Jarantowicz – Maliszewski (82. Warchoł), Ernest.