Mieszko Materna z pozytywnymi ocenami po testach w Dusseldorfie

Powiewa optymizmem z Dusseldorfu. Mieszko Materna zebrał pozytywne opinie po pierwszych treningach w Fortunie. Wszystko wskazuje na to, że nasz zawodnik zostanie zaproszony na kolejne testy.

 

 

W Dusseldorfie Mieszko trafił pod skrzydła Lukasa Sienkiewicza, trenera tamtejszego zespołu U23, oraz Dirka Zimmermanna, trenera bramkarzy Fortuny. – Widać u Mieszka spory potencjał. Na uznanie zasługuje tez jego zaangażowanie. Podoba mi się u niego to, że nie boi się konfrontacji na boisku ze starszymi zawodnikami. Uznaliśmy, że będziemy śledzić jego rozwój – tłumaczy Lukas Sienkiewicz. Pozytywnie o naszym zawodniku wypowiada się także Dirk Zimmermann. – Mieszko bardzo dobrze gra norami. Musi za to popracować nad dynamiką i techniką chwytu piłki. Można być jednak pozytywne nastawionym, bo bardzo szybko przyswaja przekazywaną mu na treningach wiedzę – mówi Dirk Zimmermann.

 

 

A jak testy w klubie z Bundesligi wspomina sam Mieszko?

– Same treningi nie różnią się choćby od tych na Wdzie. Inne jest jednak podejście zawodników. Tam każdy jest zaangażowany na sto procent. Wrażenie robi też nie tylko stadion, ale i całe zaplecze treningowe. Jeżeli natomiast chodzi o testy, to pierwszy dzień miałem indywidualny trening bramkarski. Później dołączyłem do zespołów U17 i U23. Trenowałem więc ze starszymi kolegami – wspomina Mieszko Materna.

Nie znamy na chwilę obecną daty kolejnych testów Mieszka w Dusseldorfie. Przypomnijmy, że poważnie zainteresowana pozyskaniem naszego zawodnika jest też Jagiellonia. Ostateczną decyzję podejmie jednak Mieszko wraz z rodzicami. Klub będzie wspierać zawodnika i służyć radą. – Nie myślę jeszcze o przyszłości. Robię swoje i mam nadzieję, że prędzej, czy później będą z tego korzyści – kwituje dyskusje na temat swojej przyszłości Mieszko Materna.

 

 

Przypomnijmy także, że Mieszko zadebiutował w drużynie seniorów Wdy. Rozegrał całe spotkanie przeciwko GLKS Dobrcz/Wudzyn. Pokazał się z bardzo dobrej strony, kilkukrotnie ratując nasz zespół przed utratą gola. Piłkę z siatki wyciągnąć musiał jeden raz. Był bez szans, bowiem został pokonany silnym strzałem dosłownie z kilku metrów, przez zupełnie niepilnowanego napastnika zespołu z Dobrcza.

 

Zarząd Klubu Sportowego Wda pragnie serdecznie podziękować Jarosławowi Zamecowi, oraz Paulowi Regnerowi z firmy RZ Racing za pomoc i opiekę nad Mieszkiem w czasie pobytu na testach.