Kolejne zwycięstwo Wdy! Klasyczny hat-trick Ernesta

Piłkarze Wdy nie mają sobie równych w A klasie! Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka tym razem pokonali Dąb Potulice. Mecz rozstrzygnął się praktycznie w pierwszym kwadransie gry, a dokładnie 14 minut potrzebował Wojciech Ernest do skompletowania klasycznego hat-tricka.

 

 

Nasz zespół nie mógł lepiej wejść w to spotkanie. Już w 120 sekundzie sędzia dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym gości i podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Wojciech Ernest. Chwilę później ten sam zawodnik strzałem głową po zagraniu z rzutu wolnego podwyższył na 2:0. W siódmej minucie po dośrodkowaniu Jakuba Ratkowskiego piłka trafiła  pod nogi niepilnowanego Mikołaja Sobczaka, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Dębu. Goście nie potrafili odpowiedzieć żadną groźną akcją. Na dodatek, w 17 minucie stracili czwartego gola, bowiem znakomite podanie Bartosza Czerwińskiego ponownie wykorzystał Wojciech Ernest, kompletując tym samym klasycznego hat-tricka. Wysoka przewaga pozwoliła podopiecznym Zbigniewa Kaczmarka na kontrolowanie gry. Zwłaszcza w środku pola. Na piątą bramkę zakusy mieli m.in.: Łukasz Wenerski i Wojciech Ernest, lecz ich strzały bronił bramkarz Dębu. Strzał Dawida Warchoła natomiast poszybował wysoko ponad bramką gości.

 

Na drugą połowę goście wyszli nastawieni nieco bardziej ofensywnie, lecz ich śmiałe zapędy nie przynosiły skutku. Do 60 minuty, kiedy przeprowadzili wyśmienitą wręcz wymianę podań, a strzelec bramki z najbliższej odległości dopełnił tylko formalności, pokonując bezradnego Semraua. Gospodarze próbowali odpowiedzieć uruchamiając aktywnego na prawej stronie Tarkowskiego. Strzały młodego zawodnika Wdy zatrzymywały się jednak albo na obrońcach, albo wyłapywał je bramkarz Dębu. Chwilę później piłka w polu karnym trafiła pod nogi Czerwińskiego, ale jego strzał poszybował wysoko ponad poprzeczką bramki gospodarzy. Obie ekipy kończyły mecz w dziesiątkę. Ze strony Wdy w 80 minucie czerwony kartonik obejrzał Wojciech Ernest, u którego sędzia dopatrzył się niesportowego zachowania.

Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka mieli ponadto kilka szans na podwyższenie wyniku. Najlepszej w samej końcówce nie wykorzystał Paweł Słaby. Jego strzał głową z najbliższej odległości instynktownie wybronił bowiem bramkarz gości.

 

 

Wda Świecie – Dąb Potulice 4:1 (4:0)

Bramki dla Wdy: Ernest 3 (3, 5, 17), Sobczak (7).

Wda: Semrau, Ratkowski (87. Ziółkowski), Kozicki, Słaby, Gackowski, Wenerski, Czerwiński, Sobczak (67. Macura), Tarkowski (72. Kaczerowski), Warchoł, Ernest.